Na koniec okresu przesilenia wiosennego w 2026 roku, do kręgu, składającego się z 13 kamieni, udało się dostawić cztery wielkie głazy.
Zorientowane w kierunkach wchód- zachód, Północ – południe ponad 3 tonowe kamienie wzmocniły istniejący krąg.
Z 900 do 2700 jednostek w skali Bovisa, zgodnie z wyliczeniami Anny Kulczyckiej wzrosło działanie tego miejsca.
Czy te liczby mają znaczenie? Może tak, może nie.
Najważniejsze, że Krąg mocy w Tarczku stał się miejscem wytchnienia, odpuszczenia, przebaczenia, dziękczynienia. Przychodzimy tu, by dziękować za kolejną chwilę, dzień w naszym życiu, za nasze za nasze dzieci i małżonków. Prosimy o zdrowie i spokój ducha dla nas i naszych bliskich. Odpuszczamy tym, którzy nas skrzywdzili. Chłoniemy każdą chwilę, każdy promień światła, podmuch wiatru, szept traw, śpiew ptaków. Gołymi stopami łączymy się z ziemią, a rękami czerpiemy moc z wiekowych kamieni. Leżymy, siedzimy, stoimy, zamykamy oczy, wsłuchujemy się w bicie serca i szum płynących w naszych żyłach krwi. Odpływamy.

